Mały niedźwiadek i górska przygoda
Mały niedźwiadek Tupi postanawia wejść na wysoką górę. Dzięki pomocy sowy uczy się, że droga jest równie ważna jak cel. Spokojna bajka na dobranoc.
Mały niedźwiadek i górska przygoda
Bajka do czytania
Pobierz PDF + kolorowankę do tej bajki
Wersja do wydruku — bez reklam, z piękną ilustracją do pokolorowania. Idealna do przedszkola, na wieczorne czytanie albo spokojną zabawę w domu.
Idealne do wieczornego czytania, przedszkola albo spokojnej zabawy w domu.
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Na skraju wielkiego lasu, gdzie sosny sięgały nieba, mieszkał mały niedźwiadek Tupi. Każdego wieczoru patrzył na wysoką górę w oddali i marzył, by stanąć na jej szczycie. Mama mówiła: „Kiedyś dorośniesz i dasz radę”, ale Tupi był ciekawski i nie chciał czekać.
Pewnego ranka Tupi wstał wcześniej niż zwykle. Zabrał plecaczek pełen jagód i butelkę wody ze strumyka. Ruszył w stronę góry, nucąc wesołą piosenkę. Na początku ścieżka była szeroka i usłana miękkim mchem – szedł więc raźno, podskakując.
Po chwili ścieżka stała się wąska i stroma. Kamienie chrzęściły pod łapkami, a Tupi poczuł zmęczenie. Usiadł na dużym głazie i westchnął: „Chyba nie dam rady. Jest za wysoko”. Wtedy usłyszał cichy, łagodny głos: „Nie poddawaj się, mały. Spójrz, jak daleko już zaszedłeś!”.
To była stara sowa o imieniu Mądralina. Siedziała na gałęzi sosny i patrzyła na niego przyjaznymi oczami. Tupi obejrzał się – zobaczył swój domek maleńki jak ziarnko maku. Rzeczywiście, wyglądało to imponująco. Sowa dodała: „Rób małe kroki i odpoczywaj. Wspinaczka to nie wyścig”.
Tupi posłuchał rady. Szedł powoli, przystając co chwilę. Nagle zauważył, że wokół jest pełno pięknych kwiatów – fioletowe dzwonki, białe rumianki i żółte jaskry. Zerwał jeden i schował do plecaka. „Będzie pamiątką” – pomyślał.
Po drodze spotkał wiewiórkę Kitkę. Ta podzieliła się z nim słodkim orzeszkiem. „Dziękuję” – powiedział Tupi i uśmiechnął się. Każdy gest dobroci dodawał mu sił. Im wyżej wchodził, tym bardziej czuł, że góra jest przyjazna.
Wreszcie stanął na szczycie. Słońce powoli chowało się za horyzontem, malując niebo na pomarańczowo i różowo. Las pod nim błyszczał jak skarbiec pełen złota. Tupi poczuł dumę, ale też ogromny spokój. „Dotarłem” – szepnął z uśmiechem.
Gdy wrócił do swojej norki, na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Mama przytuliła go mocno i powiedziała: „Widzisz? Nie spieszyłeś się i dzięki temu zobaczyłeś tyle piękna. Jesteś dzielny, mój misiu”. Tupi zamknął zmęczone oczy, wsłuchując się w szum lasu. „Dobranoc, góro. Dobranoc, lesie” – wyszeptał i zasnął.
Chcesz podobną bajkę z imieniem dziecka?
Stwórz nową historię, w której głównym bohaterem będzie Twoje dziecko. Wybierz wiek, temat i morał.
Stwórz bajkę z imieniemMorał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie trzeba spieszyć się, by dotrzeć na szczyt – najważniejsze, by po drodze dostrzegać małe cuda i dziękować za pomoc.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była dzisiejsza bajka?
- 2Kto pomógł niedźwiadkowi Tupiemu w drodze na górę?
- 3Co Tupi zobaczył i poczuł, gdy stanął na szczycie?
Zamień tę bajkę w kartę do wspólnej zabawy
PDF zawiera bajkę, pytania po lekturze, miejsce na rysunek i kolorowankę do wydruku.
Pobierz PDF + kolorowankęStwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
O bajce „Mały niedźwiadek i górska przygoda"
Bajka o górach dla 3 latka. Opowieść o małym niedźwiadku, który odkrywa, że wspinaczka może być przygodą. Uczy cierpliwości i radości z małych kroków. Czas czytania: 3-4 minuty.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Leśne opowieści
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 3 min
- Morał:
- Nie trzeba spieszyć się, by dotrzeć na szczyt – najważniejsze, by po drodze dostrzegać małe cuda i dziękować za pomoc.